Kalibracja głowicy termostatycznej zimą – jak zrobić to dobrze
Kalibracja głowicy termostatycznej zimą ma sens wtedy, gdy grzejnik grzeje za mocno albo wcale, mimo że kręcisz pokrętłem jak szalony. Ja zaczynam zawsze tak samo. Najpierw sprawdzam, czy zawór w ogóle pracuje (trzpień), potem odpowietrzam grzejnik i dopiero na końcu ustawiam głowicę „na czysto”. W praktyce wystarczy 10–20 minut, a różnica potrafi być konkretna: w pokoju wraca stabilne 20–21°C, a rachunki przestają rosnąć jak na drożdżach. Za chwilę pokażę Ci krok po kroku, jak to ogarnąć bez nerwów i bez zgadywania.
