Czujnik zalania i wycieków – co sprawdzić przed zakupem
Jeśli mam odpowiedzieć wprost, to czujnik zalania i wycieków wybieram po trzech rzeczach: sposobie wykrywania wody, łączności oraz alarmie. Najpierw sprawdzam, czy to „detektor wody” pod pralkę, czy czujnik podłączany przewodem do trudno dostępnych miejsc. Potem patrzę na głośność (najczęściej 80–100 dB) i rodzaj zasilania, bo bateria potrafi wytrzymać 6–24 miesięcy, ale różnice są spore. Na start zrób 3 kroki: policz punkty ryzyka w domu, dobierz łączność (Wi-Fi/Zigbee itd.), a na koniec ustaw test alarmu i powiadomień. Efekt? Mniej stresu i mniej “niespodzianek” na podłodze.
